Gładź gipsowa

Porady w stylu "Zrób to sam"
Awatar użytkownika
Administrator
Posty: 219
Rejestracja: 13 Lut 2010, 21:23
Miejscowość: Wawka
PostWysłany: 27 Lut 2010, 21:18
Ściany i sufity w naszych mieszkaniach są często porowate z widocznymi ziarnami tynku. Co zrobić Żeby ściana miała gładką powierzchnię?? Wyszpachlować ją lub jak czasem się mawia "wycekolować"(od nazwy najpopularniejszej chyba na rynku gotowej masy do szpachlowania).

Zaczynamy od zbadania stanu tynków. Powinny być proste i solidnie trzymać się muru. Odstające od ściany (głuche) tynki zbijamy i uzupełniamy ubytki. Tynki muszą teŻ być proste, gdyż najgładsza ściana na której są "fale dunaju" psuje cały efekt. Ze starego tynku usuwamy też luźne farby emulsyjne,
oraz wszelkie farby klejowe. Mocno trzymające się farby emulsyjne można zostawić wymagają tylko przetarcia grubym papierem ściernym i odpylenia po szlifowaniu.

Generalnie samo przygotowanie ścian do szpachlowania jest bardzo podobne do przygotowania pod malowanie i należy to zrobić zgodnie z tą poradą jedynym wyjątkiem jest zastosowanie gruntu.
Nie gruntujemy farbą tylko którymś z dostępnych na rynku gruntów penetrujących np.: Atlas Uni Grunt, Ceresit CT 17 lub podobny.
Ich zadaniem jest powierzchowne wzmocnienie podłoża i wyrównanie chłonności (gips musi związać, a nie oddać wilgoć ścianie).
No i przez cały czas pamiętamy o dobrym oświetleniu powierzchni.

To zaczynamy właściwe szpachlowanie.

Na pierwszy ogień idą pęknięcia ścian. Nie wolno ich likwidować naklejając taśmę anty-rysową i szpachlując.
W ten sposób nie naprawimy porządnie pęknięć. Powinno się to robić tak: pogłębiamy rysę, wypełniamy gipsem
pęknięcie oraz pasek wzdłuż pęknięcia, a następnie zatapiamy(!) siatkę w gipsie. Tak zrobiona naprawa będzie na pewno dużo solidniejsza.

Kolejnym krokiem na drodze do pięknych ścian będzie obsadzenie narożników aluminiowych. Świetny wynalazek do stworzenia prostych krawędzi.
Na marginesie - firmy które każą sobie płacić za obsadzenie narożników naciągają klientów. Trochę czasu to zajmuje ale jakie ułatwienie i jak i jest później efekt. Nie obsadzamy narożników "na placki". Cały narożnik na styku ze ścianą musi być przyklejony. Czyli nakładamy niewielką ilość masy na ściany na całej długości narożnika i dociskamy używając poziomicy. Poziomicą dlatego, Że narożnik nie jest jakoś szczególnie twardym elementem i dociskając ręką można go skrzywić.

Należy zwrócić szczególną uwagę na połączenia dwóch narożników np.: w rogu okna. Końce należy przyciąć pod lekkim kątem i dokładnie spasować końce obu narożników. Szpachlę która wyszła przy dociskaniu zbieramy szpachelką i zostawiamy narożnik do związania gipsu.

Tymczasem możemy zacząć gipsowanie płaskich odcinków ścian. Jakich narzędzi używamy? Na pewno ze stali nierdzewnej i czystych :) Paca stalowa (lub szpachla)
powinna mieć minimum 20 cm, a przy odpowiednio prostych tynkach jest to wielkość optymalna. Pomagamy sobie szpachelką lub kielnią sztukatorską.

Image
Image


Kilka słów o samym gipsie. Do wykonania gładzi gipsowej z czystym sumieniem mogę polecić Cekol C-45. Biała odpowiednio twarda po wyschnięciu i dość łatwa w nakładaniu (są łatwiejsze). Masę przygotowujemy przez wsypanie do odmierzonej ilości zimnej wody suchej mieszanki.

Do mieszania używamy wolnoobrotowej wiertarki lub ręcznie (ciężka praca ale do zrobienia), aż do uzyskania jednorodnej masy bez grudek. Masę na ściany nakładamy od sufitu w dół cienką ok 1-1,5 mm warstwą starając się jednocześnie robić płaszczyznę bez garbów. Na każdym etapie ogromną wagę musimy przywiązywać do czystości narządzi oraz wiadra na masę. Resztki materiału
powodują bowiem szybsze wiązanie masy w efekcie mogą powstawać rysy w trakcie naciągania, które potrafią wyprowadzić z równowagi wykonującego pracę.

Przed nałożeniem drugiej warstwy dobrze jest zeskrobać ewentualne "strupy" szpachelką, a jeśli zmuszeni jesteśmy przeszlifować powierzchnię,to przed gipsem koniecznie obmiatamy miotełką i przecieramy ścianę wilgotną ścierką lub gąbką.
Drugą warstwę gipsu wykonujemy tak samo tylko, warstwa nakładanego gipsu powinna być naprawdę minimalna. Po naciągnięciu zostawiamy do całkowitego wyschnięcia. Na ogół na drugi dzień jest suche i nadaje się do dalszych prac.

Do szlifowania używamy packi z papierem ściernym o ziarnistości 120 lub 150(bardziej do końcowego wygładzania) oraz lampy halogenowej ok 500W :), którą oświetlamy sobie miejsce pracy z boku. Taki sposób oświetlenia pozwala
na zauważenie każdej nierówności wymagającej kontaktu z naszym papierem ściernym. Szlifujemy wykonując packą koliste ruchy które zapewniają utrzymanie płaszczyzny na ścianie, a same rogi docieramy kostką ścierną. Szlifowanie jest bardzo ciężką pracą i brudną (powstaje mnóstwo kurzu), część firm radzi sobie z tym używając specjalnych szlifierek podłączonych do odkurzacza przemysłowego.
Ogranicza to do minimum powstający kurz i skraca czas potrzebny na wyszlifowanie pomieszczenia.
I ważna uwaga: nigdy nie używamy domowego odkurzacza do zbierania pyłu po szlifowaniu. Zabieg bardzo ryzykowny dla Żywota odkurzacza.

Zostało zagruntować i pomalować...ale o tym w kolejnym odcinku:)
Zapraszam do rejestracji na forum. Wkrótce pierwszy konkurs dla zarejestrowanych użytkowników


Masz stronę internetową Dodaj ją do Katalogu stron
Remonty mieszkań Warszawa
Szukasz pomysłu na aranżację wnętrza? Zajrzyj do Galerii wykonanych prac

Nowy
Posty: 14
Rejestracja: 14 Mar 2010, 12:35
Miejscowość: Warszawa
PostWysłany: 03 Maj 2010, 05:21
Świetna wskazówka, podpisuję się pod postem autora, nic ująć, może trochę dodać...
Przede wszystkim Cekol C-45 nie jest materiałem dla początkujących. Jest to fajna gładź ale wymaga doświadczenia w nakładaniu i by uzyskać efekt szlifuje się nią ostatecznie papierem o ziarnie min. 180.
Co do gruntowania to moim zdaniem Atlas Unigrunt, a Ceresit CT-17 to tak jak syrenka i meredes. Ich jakości osobiście nie określałbym jako "podobne".
Następna sprawa to obsadzanie narożników - wiele firm za to sobie liczy pieniążek za mb i ja sam też nie uważam tego za naciąganie klienta, ale to oczywiście kwestia uzgodnień wykonawca/inwestor, kwestia ceny za gładzie i co w niej jest zawarte.
No i na koniec, jeśli pierwsza warstwa wymagała szlifowania całości - należy ją odpylić i ponownie zagruntować /przeciągnięcie wigotną gąbką nie wiąże pozostałości pyłu jak warstwa gruntu/
Awatar użytkownika
Administrator
Posty: 219
Rejestracja: 13 Lut 2010, 21:23
Miejscowość: Wawka
PostWysłany: 16 Maj 2010, 09:34
robertb napisał(a):...
No i na koniec, jeśli pierwsza warstwa wymagała szlifowania całości - należy ją odpylić i ponownie zagruntować /przeciągnięcie wigotną gąbką nie wiąże pozostałości pyłu jak warstwa gruntu/

Ala zagruntowanie powoduje, że jeśli "przetrzemy" naciągnięty gips do zagruntowanej warstwy - to zrobi nam się brzydki placek. Nasza gładź nie będzie jednorodną gładzią tylko kilkoma samodzielnymi warstwami gipsu oddzielonymi od siebie gruntem. Tak więc moim skromnym zdaniem odpylenie gąbką daje lepsze efekty.
Zapraszam do rejestracji na forum. Wkrótce pierwszy konkurs dla zarejestrowanych użytkowników


Masz stronę internetową Dodaj ją do Katalogu stron
Remonty mieszkań Warszawa
Szukasz pomysłu na aranżację wnętrza? Zajrzyj do Galerii wykonanych prac

Wróć do Kącik porad

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość